wtorek, 16 sierpnia 2016

Nie mieszkaj byle jak! Jak ukryć kable, rury i liczniki?

Urządzanie mieszkania przypomina czasami zabawę w chowanego.

Czemu? Bo w każdym domu znajdą się elementy, których nie będziesz chciał eksponować, a których nie możesz zwyczajnie się pozbyć. Co gorsza, one nie tylko muszą zostać dokładnie w tym miejscu, w którym są - a często musisz jeszcze zapewnić do nich dostęp! 

W wynajmowanym mieszkaniu ten problem tylko narasta. Bo niby można zrobić zabudowę z płyt kartonowo-gipsowych, tyle że nie każdy ma skilla, żeby zrobić je samemu, a wołanie speca od takich cudów to już spory wydatek. Poza tym, nie każdy właściciel pozwala na taką ingerencję w swoje mieszkanie.

Dlatego niezbędnym jest poznanie podstawowych zasad mieszkaniowego kamuflażu już dziś!



sobota, 6 sierpnia 2016

Jaki kolor do sypialni?

Im więcej przeglądam wnętrzarskich blogów, tym bardziej mam wrażenie, że wszystkie sypialnie mają ten sam zestaw kolorów. Jest biel, szarość, trochę drewna (jasnego, lub nieco bardziej pomarańczowego, w wersji powrotu do PRL), w porywach nieco czerni, błękitu lub mięty i kapka beżu. Czasami trafi się element w intensywnym kolorze, który ma przełamać całą tą nijakość, ale i tak trochę bieda. Oczywiście istnieją wyjątki od tej reguły - wystarczy spojrzeć na sypialnię Pauli albo Pauliny (przypadek? Nie sądzę), lecz ogólne trendy są niestety dość smutne.

Z tego względu przygotowałam trzy palety kolorystyczne do sypialni, wraz z inspiracjami i przykładowymi produktami dostępnymi od ręki w Ikei, Jysku i Voxie. Podaję Ci je jak na tacy, a Twoim zadaniem jest tylko chwycić wałek i przemalować choć jedną z tych szarych ścian, a potem dorzucić kilka z proponowanych drobiazgów. To jak, mamy umowę?

wtorek, 26 lipca 2016

Ikeowe świeżynki

Sierpień to najlepszy miesiąc dla wszystkich fanów skandynawskiego designu w przystępnej cenie. Podobnie jak w zeszłym roku, czekam z niecierpliwością na nowy katalog. Całości niestety nie można jeszcze złapać nawet w sieci, ale Ikea postanowiła wypuścić kilka sneak peeków dla mediów.

Ja postanowiłam je obejrzeć.

Mój portfel postanowił zapłakać.

Ups.

środa, 13 lipca 2016

5 pomysłów na... Mikro workspace

Od dłuższego czasu bardzo modna jest praca z domu. Jest szczytem marzeń wielu uczestników korpo-wyścigu, obiektem westchnień pracujących od 8 do 16 i głównym tematem zdjęć na Insta. Jasne, sama wolałabym zasiadać do biurka w piżamie, poklepać w klawisze przez kilka godzin a potem sprawdzić czy hajs się zgadza. Przecież to najlepszy scenariusz świata!

Z tym, że wcale nie. Bo z pracą w domu wiąże się mnóstwo problemów. Trzeba być niesamowicie zdyscyplinowanym i odpornym na rozpraszacze, które bombardują Cię z każdej strony. Niezbędna jest rewelacyjna organizacja czasu, żeby praca nie przeciągała się do późnych godzin nocnych. Trzeba wreszcie umieć oddzielić grubaśną kreską czas pracy od odpoczynku. A także miejsce pracy, od miejsca odpoczynku.

I o tym właśnie chciałabym dziś napisać. Dla tych wszystkich, którzy potrzebują swojego małego workspace'a, a niekoniecznie chcą (lub mogą) przeznaczyć na biuro całe pomieszczenie. Dla rozkręcających swój biznes, dla studentów potrzebujących miejsca do pisania pracy dyplomowej, dla mamy, która chciałaby rozwinąć swojego kreatywnego bloga i dla taty, który chce w spokoju przeczytać wiadomości i napisać kilka jadowitych komentarzy. Dla wszystkich!

czwartek, 7 lipca 2016

Zapraszam do tropików

Choć we Wrocławiu zrobiło się już nieco chłodniej, jeszcze kilka dni temu mieliśmy tu istnie tropikalną atmosferę. Niestety, zabrakło palm, drinków z parasolką i szumu wody. Lato w mieście, choć nieporównywalnie lepsze od zimy, nigdy nie będzie mogło konkurować z wakacjami na wybrzeżu. No nie ma siły.

Więc jeśli zostajesz w tym roku w mieście, a mimo wszystko zależy Ci na hawajskiej atmosferze, zaproś tropiki do domu! Jak? Wszystkie sekrety zdradzam w tekście ;)



piątek, 1 lipca 2016

Nie mieszkaj byle jak! - Sypialnia

Zapraszam Cię na drugi wpis dedykowany wszystkim tym, którzy wynajmują mieszkania :) Poprzedni (do którego odsyłam Cię tutaj) był o łazienkach. Dziś z kolei na warsztat biorę sypialnię. Nie wiem jak Ty, ale ja w "sypialni" spędzam dużo czasu. Słowo to ujęłam w cudzysłów, ponieważ moja jest jedynie fragmentem pokoju dziennego. Ale za to jakim ważnym! Nie wyobrażam sobie, żeby miało jej nie być.  Kiedyś na forum blogerów wnętrzarskich wybuchła dyskusja o tym czy warto umieszczać łóżko w salonie. I wiesz co? Ja całym sercem jestem za tym rozwiązaniem. Kto spał przez dłuższy czas na rozkładanej kanapie wie, o czym mówię. Codzienne szuranie meblami, pościel zgnieciona w za małym pojemniku i wiecznie niewygodne materace potrafią uprzykrzyć życie.

Cholera, nie o tym miało dzisiaj być! Dałam się ponieść.

A więc, sypialnie! Jak pięknie ją urządzić, mając wąski budżet? O tym niżej.

poniedziałek, 20 czerwca 2016

Kolory wakacji - majorelle

Dziś rozpoczęło się astronomiczne lato, na które większość czekała z niecierpliwością. To czas taplania się w ciepłej wodzie i przesiadywania na plaży, ale przede wszystkim planowania wycieczek. Z tego powodu chcę dziś zabrać Cię do Maroko. Dlaczego akurat tam? Z tego powodu, że to właśnie w Marakeszu w latach trzydziestych ubiegłego stulecia powstał ogród, który zainspirował mnie do stworzenia dzisiejszego wpisu. Stworzony przez Jacques Majorelle (ale przypadek, nie? ;), jest dziełem światowej klasy, a jego cechą charakterystyczną jest użycie w wielu miejscach jednego, bardzo intensywnego koloru... Majorelle blue.



LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...